Dura sex, sed sex. Znaczy się, lex, oczywiście!

Potrzeby seksualne nie zaliczają się do niezbędnych potrzeb życiowych, dlatego też dla ich zaspokojenia nie może być przyznany  zasiłek celowy. Tak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie, który wyrokiem z 1 grudnia 2015 r. oddalił skargę mieszkańca jednej z gmin na decyzję wójta odmawiającą przyznania mi zasiłku celowego w wysokości 300 zł „na seks w miesiącu marcu”.

Wniosek o przyznanie zasiłku celowego złożył pewien rozwiedziony Pan, który swoje potrzeby argumentował posiadaniem orzeczenia z  Zakładu Ubezpieczeń Społecznych uznającym go za osobę niepełnosprawną w stopniu lekkim. Wskazał, że z tego tytułu otrzymuje rentę inwalidzką w wysokości 623,59 zł miesięcznie, która stanowi jego jedyne źródło dochodu. Ponadto podał, że kierownikiem gminnego ośrodka pomocy społecznej, do którego skierował wniosek o zasiłek, jest jego była żona.

Wójt przyznania zasiłku odmówił. Decyzję tę utrzymało w mocy samorządowe kolegium odwoławcze podzielając argumentację wójta. Stwierdzono, że cel na zaspokojenie którego odwołujący się wnioskował o pomoc finansową, nie mógł być uznany za niezbędną potrzebę bytową w rozumieniu art. 39 ust. 1 i 2 ustawy o pomocy społecznej.

Wnioskodawca odwołał się do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Olsztynie. Sąd nie przychylił się do stanowiska wyrażonego w skardze. W uzasadnieniu swojego wyroku wskazał, że pomoc społeczna jest instytucją polityki państwa, mającą na celu umożliwienie osobom i rodzinom przezwyciężanie trudnych sytuacji życiowych, których nie są one w stanie pokonać, wykorzystując własne uprawnienia, zasoby i możliwości. Wojewódzki Sąd Administracyjny podkreślił też, że świadczenie pieniężne z pomocy społecznej w formie zasiłku celowego nie ma charakteru obligatoryjnego, lecz uznaniowy, co wynika z zawartego w art. 39 ust. 1 ustawy o pomocy społecznej sformułowania „może być przyznany”. „Wyliczenie zamieszczone w tym przepisie ma wprawdzie charakter przykładowy, jednak z podanego katalogu niezbędnych potrzeb bytowych wynika, że może chodzić tu tylko o potrzeby, których zaspokojenie warunkuje podstawową egzystencję odpowiadającą godności człowieka, ewentualnie koszty pogrzebu. Natomiast w świetle doświadczenia życiowego nie sposób przyjąć, aby do niezbędnych potrzeb życiowych zaliczało się zaspokajanie potrzeb seksualnych” – tak wskazał Sąd w uzasadnieniu wyroku.

Sygn. akt: II SA/Ol 1107/15

Czytaj więcej

Dziecko a rozwód rodziców – aspekt psychologiczny

Rozwód rodziców to bardzo stresująca sytuacja dla dzieci. Często dzieci nie wiedzą, co się dzieje i winą rozejścia się rodziców obciążają siebie. Także w trakcie postępowania rozwodowego, bardzo istotne jest podejście rodziców i zrozumienie względem dzieci. Jeśli rodzice potrafią współpracować ze sobą, mają szansę uchronić dzieci przed skutkami rozwodu. Warto ‚przełamać się’ i starać porozumieć z drugim rodzicem. Należy oddzielić kwestie związane z partnerstwem i rozpadem małżeństwa a kwestie związane z rodzicielstwem.
Doświadczenie rozwodu ma wpływ na dzieci, zarówno jeśli chodzi o skutki krótko jak i długoterminowe. Te pierwsze to reakcja na silny stres i bezpośrednio przeżywaną stratę. Natomiast te drugie to sutek i pogodzenie się z traumą związaną ze stratą.
Dzieci rozwodzących się rodziców mogą w różny sposób demonstrować swe emocje. Wiele zależy od wieku dzieci, poziomu rozwoju emocjonalnego oraz rodzaju wsparcia, które otrzymały/bądź nie otrzymały od rodziców.
Często zdarza się, że rodzice w nerwach i stresie związanym z zakończeniem trwania małżeństwa, zapominają o emocjach dzieci a co za tym idzie, nie przygotowali dzieci na rozstanie. W takiej sytuacji, dzieci nie rozumieją rozwodu, zwłaszcza, gdy w domu nie było jawnych sygnałów, że dzieje się źle. Rodzice nie powiedzieli im o podjętej decyzji, nie przeprowadzili rozmowy o tym, co zaraz nastąpi. Dzieciom, które były świadkami wyprowadzki rodzica z domu, scena ta zapada w pamięć na całe życie i stanowi dotkliwe wspomnienie. Dzieci mogą zamknąć się w sobie i te negatywne emocje przeżywać w samotności, ‚wewnątrz siebie’. Inną reakcją dzieci na rozwód, może być silna agresja skierowana ‚na zewnątrz’.
Dzieci, które początkowo bardzo gwałtownie zareagowały na rozwód potrafiom poradzić sobie z tym doświadczeniem kilka lat później. Potrafią zrozumieć i zaakceptować decyzję rodziców.
Z kolei u części dzieci, które sprawiały wrażenie dobrze radzących sobie z tą sytuacją – ‚zamkniętych w sobie’, może wystąpić reakcja z opóźnieniem. Objawy stresu wydobywają się na jaw z dużą siłą dopiero po wielu latach od rozwodu.

smutne dziecko
Odroczone skutki rozwodu objawiają się przede wszystkim w sferze bliskich związków. Duża część dorosłych z rozbitych rodzin ma trudność w zbudowaniu i prawidłowym przeżywaniu własnych relacji. Część z tych osób nie wierzy w miłość, cierpi na brak zaufania do potencjalnego partnera, jest bardziej wyczulona na punkcie zdrady, podejrzliwa co do partnera.
Wobec powyższego bardzo istotnym jest przygotowanie dzieci przez rodziców na rozstanie i porozumienie się z drugim rodzicem co do istotnych kwestii związanych z dziećmi.
Nie rzadko przecież, w toku postępowania rozwodowego z udziałem dzieci przeprowadzane są czynności, w celu ustalenia kwestii władzy rodzicielskiej oraz kontaktów z dziećmi po rozwodzie. Biegli z Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego przerowadzają rozmowy z dziećmi. W miejscu zamieszkania dzieci może pojawić się kurator, celem sprawdzenia warunków, w jakich żyją i wychowywują się dzieci. Takie czynności mogą być bardzo setresujące dla dzieci. Starając się zminimalizować negatywne emocje dzieci, rozwodzący się małżonkowie-rodzice powinni odpowiedzialnie podejść do spraw związanych z rodzicielstwem.

Czytaj więcej

divorce-908742_960_720

Czy można rozliczyć konkubinat?

Coraz częściej spotyka się pary, które nie formalizują swoich związków, a mimo to żyją ze sobą jak w związku małżeńskim. Często można spotkać opracowania dotyczące działu majątku między byłymi małżonkami, nie mówi się natomiast o grupie osób, które rozstają się będąc wcześniej w konkubinacie. Rozliczenie między osobami żyjącymi w nieformalnych związkach może rodzić wiele problemów, gdyż przepisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego nie uwzględniają rozliczenia konkubinatu. Co więcej, nie stosujmy tutaj analogii, gdyż w przypadku konkubinatu nie zastosujemy regulacji prawnych dotyczących instytucji małżeństwa.

Czym właściwie jest konkubinat? Prawo pozytywne nie zawiera jego legalnej definicji. Zgodnie z wyrokiem Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 15 kwietnia 2014 roku, sygn. akt: XV C 1524/12 można przyjąć, że chodzi o związek trwały, połączony więziami uczuciowymi, fizycznymi i ekonomicznymi, wspólnym planowaniem i podejmowaniem ważnych decyzji oraz wspólnym ponoszeniem kosztów egzystencji.

Małżeństwa objęte są małżeńską wspólnością majątkową, natomiast konkubentów wspólność ta nie dotyczy, nawet jeśli partnerzy dokonywali zakupu rzeczy wspólnie, dzieląc koszty po równo między siebie. Zatem w sytuacji, gdy para w trakcie trwania konkubinatu wspólnie kupuje mieszkanie, czy samochód, to przyjmuje się, że są oni współwłaścicielami danej rzeczy.
Jeśli w umowie sprzedaży wspomnianych przedmiotów majątkowych nie zastrzegli stopnia swoich udziałów, domniemywa się, że ich udziały jako współwłaścicieli są równe. Każdy z konkubentów może swobodnie rozporządzać swoim udziałem w rzeczy wspólnej, ale już do rozporządzania całą rzeczą potrzebna jest zgoda obojga współwłaścicieli. Warto wspomnieć, że każdy z konkubentów może w trakcie trwania związku lub po jego zakończeniu, żądać zniesienia współwłasności (art. 210 KC).

Ciekawą do rozważenia jest również sytuacja, gdy jedna osoba łoży fundusze na rzecz drugiego partnera, np. remontuje nieruchomość. Zgodnie z utrwalona linią orzeczniczą Sądu Najwyższego nakłady z majątku jednego konkubenta na nieruchomość lub rzecz ruchomą będącą własnością drugiego nie podlegają rozliczeniu w postępowaniu o zniesienie współwłasności (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 1 kwietnia 1998, II CKN 684/97, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 1997, I CKU 155/97). Wtedy swoich praw można jednak dochodzić w oparciu o przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 1970, III CZP 62/69, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000, IV CKN 32/00).

Nie ma możliwości wypracowania jednej uniwersalnej podstawy prawnej mającej zastosowanie do rozliczeń majątkowych między konkubentami. Różnorodność i komplikacja stosunków majątkowych pomiędzy konkubentami nakazuje poszukiwanie właściwej podstawy prawnej, co wynikać ma z konkretnie ustalonego stanu faktycznego. Do rozstrzygnięcia zaistniałych na tym tle problemów mają zastosowanie przepisy o współwłasności, spółce, bezpodstawnym wzbogaceniu, zleceniu, świadczeniu usług, czy nawet przepisów prawa pracy.

W tym miejscu należy jednak wskazać, że osoby żyjące w nieformalnych związkach mogą zabezpieczyć kwestie rozliczeniowe na wypadek rozstania. W tym celu należy każdorazowo sporządzić odpowiednie umowy, które uregulowałby te kwestie.

Czytaj więcej

Zabezpieczenie roszczeń alimentacyjnych

W sprawach o alimenty zabezpieczenie może polegać na zobowiązaniu pozwanego do zapłaty uprawnionemu jednorazowo bądź okresowo konkretnej sumy pieniężnej na czas trwania postępowania sądowego.

Zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dn. 14.12.1995 r.- w długotrwałym procesie alimentacyjnym uzasadnione jest obejmowanie kwotą zabezpieczenia pełnych środków utrzymania osoby uprawnionej, gdyż niweluje się wówczas zjawisko narastania zaległości egzekucyjnych, a dostosowujący się do zarządzeń tymczasowych pozwany ma przewidywalną sytuację procesową (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 14 grudnia 1995 r., sygn. akt I ACr 850/95).

Sąd udzieli zabezpieczenia jeżeli strona uprawdopodobni istnienie roszczenia.

Sprawy alimentacyjne to wyjątek od zasady, która mówi, że udzielenie zabezpieczenia nie może zmierzać do zaspokojenia roszczenia.

Zabezpieczenie w przypadku roszczeń alimentacyjnych oznacza, że strona uprawniona otrzyma alimenty jeszcze zanim sąd prawomocnie zakończy postępowanie. Proces o alimenty może być długotrwały, wobec czego zabezpieczenie roszczenia pozwoli na dostarczenie uprawnionemu środków utrzymania przez ten okres.

Sąd udziela zabezpieczenia roszczeń alimentacyjnych wyłącznie na wniosek osoby uprawnionej.

dziecko

O zabezpieczenie można się ubiegać w pozwie, w trakcie toczącego się postępowania, a nawet przed jego wszczęciem. Zgodnie z Kodeksem rodzinnym i opiekuńczym, ojciec nie będący mężem matki, obowiązany jest przyczynić się w rozmiarze odpowiadającym okolicznościom do pokrycia wydatków związanych z ciążą i porodem oraz kosztów trzymiesięcznego utrzymania matki w okresie porodu.

Wobec czego, jeżeli ojcostwo mężczyzny nie będącego mężem matki zostało uwiarygodnione, matka może żądać, ażeby mężczyzna ten jeszcze przed urodzeniem się dziecka wyłożył odpowiednią sumę pieniężną na koszty utrzymania matki przez trzy miesiące w okresie porodu oraz na koszty utrzymania dziecka przez pierwsze trzy miesiące po urodzeniu.
O zabezpieczenie powództwa można się również starać w postępowaniu o podwyższenie alimentów. By sąd zobowiązał pozwanego do łożenia alimentów na rzecz uprawnionego w wyższej kwocie, niż zasądzona w dotychczasowym wyroku, przez czas trwania postępowania sądowego.

Ponadto wniosek o zabezpieczenie można również złożyć w przypadku pozwu o obniżenie bądź uchylenie obowiązku alimentacyjnego. Wówczas istnieje możliwość żądania zabezpieczenia poprzez zawieszenie postępowania egzekucyjnego lub przez zmniejszenie kwoty płaconych alimentów na czas trwania postępowania. Ze względu na szczególną ochronę interesu osoby uprawnionej do alimentacji, zabezpieczenie powództwa o uchylenie lub obniżenie alimentów może mieć miejsce tylko wówczas, gdy powództwo jest uwiarygodnione w wysokim stopniu.

Czytaj więcej