Czy można rozliczyć konkubinat?

Coraz częściej spotyka się pary, które nie formalizują swoich związków, a mimo to żyją ze sobą jak w związku małżeńskim. Często można spotkać opracowania dotyczące działu majątku między byłymi małżonkami, nie mówi się natomiast o grupie osób, które rozstają się będąc wcześniej w konkubinacie. Rozliczenie między osobami żyjącymi w nieformalnych związkach może rodzić wiele problemów, gdyż przepisy kodeksu rodzinnego i opiekuńczego nie uwzględniają rozliczenia konkubinatu. Co więcej, nie stosujmy tutaj analogii, gdyż w przypadku konkubinatu nie zastosujemy regulacji prawnych dotyczących instytucji małżeństwa.

Czym właściwie jest konkubinat? Prawo pozytywne nie zawiera jego legalnej definicji. Zgodnie z wyrokiem Sądu Okręgowego w Gdańsku z dnia 15 kwietnia 2014 roku, sygn. akt: XV C 1524/12 można przyjąć, że chodzi o związek trwały, połączony więziami uczuciowymi, fizycznymi i ekonomicznymi, wspólnym planowaniem i podejmowaniem ważnych decyzji oraz wspólnym ponoszeniem kosztów egzystencji.

Małżeństwa objęte są małżeńską wspólnością majątkową, natomiast konkubentów wspólność ta nie dotyczy, nawet jeśli partnerzy dokonywali zakupu rzeczy wspólnie, dzieląc koszty po równo między siebie. Zatem w sytuacji, gdy para w trakcie trwania konkubinatu wspólnie kupuje mieszkanie, czy samochód, to przyjmuje się, że są oni współwłaścicielami danej rzeczy.
Jeśli w umowie sprzedaży wspomnianych przedmiotów majątkowych nie zastrzegli stopnia swoich udziałów, domniemywa się, że ich udziały jako współwłaścicieli są równe. Każdy z konkubentów może swobodnie rozporządzać swoim udziałem w rzeczy wspólnej, ale już do rozporządzania całą rzeczą potrzebna jest zgoda obojga współwłaścicieli. Warto wspomnieć, że każdy z konkubentów może w trakcie trwania związku lub po jego zakończeniu, żądać zniesienia współwłasności (art. 210 KC).

Ciekawą do rozważenia jest również sytuacja, gdy jedna osoba łoży fundusze na rzecz drugiego partnera, np. remontuje nieruchomość. Zgodnie z utrwalona linią orzeczniczą Sądu Najwyższego nakłady z majątku jednego konkubenta na nieruchomość lub rzecz ruchomą będącą własnością drugiego nie podlegają rozliczeniu w postępowaniu o zniesienie współwłasności (postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 1 kwietnia 1998, II CKN 684/97, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 21 listopada 1997, I CKU 155/97). Wtedy swoich praw można jednak dochodzić w oparciu o przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 30 stycznia 1970, III CZP 62/69, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 16 maja 2000, IV CKN 32/00).

Nie ma możliwości wypracowania jednej uniwersalnej podstawy prawnej mającej zastosowanie do rozliczeń majątkowych między konkubentami. Różnorodność i komplikacja stosunków majątkowych pomiędzy konkubentami nakazuje poszukiwanie właściwej podstawy prawnej, co wynikać ma z konkretnie ustalonego stanu faktycznego. Do rozstrzygnięcia zaistniałych na tym tle problemów mają zastosowanie przepisy o współwłasności, spółce, bezpodstawnym wzbogaceniu, zleceniu, świadczeniu usług, czy nawet przepisów prawa pracy.

W tym miejscu należy jednak wskazać, że osoby żyjące w nieformalnych związkach mogą zabezpieczyć kwestie rozliczeniowe na wypadek rozstania. W tym celu należy każdorazowo sporządzić odpowiednie umowy, które uregulowałby te kwestie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *