Odmowa zgody na rozwód porzuconego małżonka (małżonka niewinnego)

Aby rozwód był możliwy, muszą wystąpić przesłanki pozytywne oraz nie może zaistnieć żadna z przesłanek negatywnych. Należy więc wykazać, że między małżonkami nie ma już więzi emocjonalnej, fizycznej, a także gospodarczej. Jeżeli chodzi o przeszkody rozwodowe, to są nimi: dobro wspólnych małoletnich dzieci stron, żądanie rozwodu przez małżonka wyłącznie winnego rozpadowi małżeństwa, a także wszelkie inne przypadki, gdy rozwód byłby sprzeczny z zasadami współżycia społecznego (art. 56 k.r.o.).

Może się jednak zdarzyć sytuacja, że pośrednio brak zgody małżonka niewinnego rozkładowi pożycia, uniemożliwi orzeczenie rozwodu. Jedną z przeszkód rozwodowych jest sytuacja, gdy rozwodu żąda małżonek, który jest wyłącznie winny rozkładowi małżeństwa.
Sądy często mają problem, jak orzec w danej sytuacji. W doktrynie wykształciły się dwa poglądy. Według jednego z nich, jeśli rozkład pożycia trwa od długiego czasu i nie ma szans na porozumienie się małżonków, to odmowa zgody na rozwód jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Zgodnie z drugim poglądem brak zgody na rozwód małżonka niewinnego może wynikać z ochrony trwałości założonej rodziny, a więc nie jest sprzeczny z zasadami etycznego postępowania.
Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 listopada 2002 r. w sprawie III CKN 665/00 (LEX nr 74446) podkreślił, że „chociaż należy uszanować prawa strony niewinnej, to jej postawa (niegodzenie się na rozwód mimo upływu czasu) może budzić wątpliwości w kontekście zgodności z zasadami współżycia społecznego.”

Zgodnie z przeciwnym poglądem małżonek niewinny rozkładu pożycia ma prawo do sprzeciwienia się rozwodowi i nie pozostaje to w sprzeczności z zasadami współżycia społecznego. Takie stanowisko zaprezentował Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 lutego 2002 r. w sprawie I CKN 305/01 (LEX nr 53924), wskazując, iż „odmowa zgody na rozwód małżonka niewinnego jest jego prawem”. Sąd Najwyższy podkreślił, że „długotrwałość rozłączenia nie stwarza także domniemania, że małżonek niewinny, odmawiając zgody na rozwód, kieruje się chęcią szykany w stosunku do małżonka winnego.” Analogiczne stanowisko zajął Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 26 października 2000 r., II CKN 956/99 (LEX nr 45570).

anger-1226183_1280

Przedstawione poglądy nie pozwalają na udzielenie jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, w jakich przypadkach odmowa zgody na rozwód jest usprawiedliwiona, a w jakich sytuacjach jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Zatem kluczowe są wszystkie aspekty sprawy w kontekście tego, czy i kto ponosi winę za rozpad małżeństwa, kiedy do niego doszło, czy postawa małżonka niewinnego jest jego prawem czy sprzeczna jest z zasadami współżycia społecznego. Nie można zapominać również o poglądach odmiennych, koncentrujących się na dążeniu porzuconego małżonka do utrzymania małżeństwa, niejednokrotnie ze względów religijnych.

Czytaj więcej

Eksmisja byłego małżonka z mieszkania po rozwodzie

Sąd w wyroku rozwodowym orzeka o korzystaniu z mieszkania przez czas w jakim małżonkowie będą w nim razem zamieszkiwać po rozwodzie. Docelowo jeden z małżonków powinien się wyprowadzić z mieszkania. Co zrobić w sytuacji, gdy były małżonek nie chce opuścić mieszkania, bądź gdy dalsze wspólne zamieszkiwanie byłych małżonków jest uciążliwe a wręcz niemożliwe?

Decyzje odnośnie dalszego zamieszkiwania uzależnione będą od tego, któremu z byłych małżonków przysługuje prawo do mieszkania, bądź czy jest to prawo wspólne obojgu małżonków.

Otóż, jeżeli prawo do mieszkania przysługuje tylko jednemu małżonkowi, gdyż np. małżonek ten zakupił mieszkanie przed zawarciem małżeństwa, otrzymał mieszkanie w spadku bądź darowizną lub tylko on jest najemcą, wówczas po orzeczeniu rozwodu, były małżonek traci uprawnienie do korzystania z mieszkania.
W takim więc przypadku, orzeczenie rozwodu między małżonkami powoduje, że małżonek mający wyłączne prawo do lokalu mieszkalnego może żądać eksmisji byłego współmałżonka.

Należy pamiętać, iż eksmisja może odbyć się jedynie w sposób zgodny z przepisami ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. Procedura, która w tym przypadku stwarza możliwość eksmisji byłego małżonka określona jest też w art. 58 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Stosowana jest w wypadkach wyjątkowych, gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie – to właśnie wtedy sąd może nakazać w wyroku rozwodowym jego eksmisję na żądanie drugiego małżonka. Małżonek może więc wytoczyć powództwo o nakazanie przez sąd eksmisji rozwiedzionego małżonka, jeżeli ten swoim rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia dalsze wspólne zamieszkiwanie. Przesłanką warunkującą zatem wystąpienie z powództwem o eksmisję byłego współmałżonka z lokalu jest jego rażąco naganne zachowanie. Wobec czego w sądzie w trakcie postępowania o eksmisję należy przedłożyć odpowiednie dowody, które potwierdzą karygodne zachowanie byłego małżonka.

Pamiętać jednak należy, iż zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 1978 r., sygn. akt: III CZP 30/77, nie jest możliwe orzeczenie eksmisji wtedy, gdy wspólnie zajmowane mieszkanie jest przedmiotem odrębnego majątku małżonka, który miałby być eksmitowany, a więc jeśli nagannie zachowuje się małżonek, który posiada wyłączne prawo do lokalu mieszkalnego, to wówczas były współmałżonek nie może skutecznie żądać eksmisji takiej osoby.

eksmisja

Odmiennie kształtuje się sytuacja byłych już małżonków, którzy posiadają wspólne prawo do mieszkania. W przypadku, gdy byli małżonkowie są jego współwłaścicielami. W takiej sytuacji nie można żądać eksmisji jednego z małżonków, nawet jeżeli zachowuje się on w sposób sprzeczny z przyjętymi normami i swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie.
W takim przypadku, jedynym rozwiązaniem jest przeprowadzenie przez byłych małżonków podziału wspólnego majątku, w wyniku którego prawo do mieszkania zostanie przyznane na wyłączność jednemu z nich, z dokonaniem ewentualnej spłaty na rzecz drugiego małżonka.

Czytaj więcej