Jak usunąć z mieszkania agresywnego męża / partnera / innych domowników?

W przypadku przemocy domowej problemem staje się zajmowanie wspólnego mieszkania ze sprawcą przemocy. Zazwyczaj kobieta nie decyduje się na odejście od agresywnego męża/partnera, jeżeli nie ma innego mieszkania, w szczególności, gdy małżonkowie/partnerzy posiadają dzieci. Z tego względu kobieta tkwi w toksycznej relacji. Nie inaczej jest w przypadku przemocy stosowanej np. przez rodziców, dorosłe dzieci czy partnera, dlatego dramat związany ze stosowaniem przemocy w niektórych przypadkach trwa wiele lat i ukryty jest w czterech ścianach domu.

Istnieją możliwości prawne, aby osobę stosującą przemoc z mieszkania skutecznie usunąć.

Obowiązek opuszczenia mieszkania może być orzeczony w postępowaniu cywilnym, na gruncie ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Jeżeli członek rodziny wspólnie zajmujący mieszkanie, swoim zachowaniem polegającym na stosowaniu przemocy w rodzinie czyni szczególnie uciążliwym wspólne zamieszkiwanie, osoba dotknięta przemocą może żądać, aby sąd zobowiązał go do opuszczenia mieszkania.
Uzyskanie orzeczenia o eksmisji w pierwszej kolejności wymaga złożenia do sądu cywilnego wniosku w którym wnioskodawca wykaże, iż orzeczenie eksmisji jest uzasadnione.
We wniosku należy powołać dowody wskazujące, iż do przemocy faktycznie dochodzi, można zatem: powołać świadków, jak również przedstawić dowody z akt policji, która wzywana była na interwencję, bądź wyniki obdukcji lekarskich. Postanowienie w przedmiocie obowiązku opuszczenia mieszkania zostaje wydane po przeprowadzeniu przez sąd rozprawy, która powinna odbyć się w terminie jednego miesiąca od dnia wpływu wniosku. Postanowienie staje się wykonalne z chwilą jego ogłoszenia, zaś jego egzekucją zajmuje się komornik.
Należy pamiętać, że w przypadku eksmisji na gruncie przepisów cywilnych, egzekucja postanowienia sądu może zostać nieco odsunięta w czasie, jeśli sprawca przemocy nie ma prawa do innego lokalu mieszkalnego. Może stanowić to problem z szybkim wykonaniem postanowienia sądu.

Usunięcie z mieszkania osoby stosującej przemoc możliwe jest ponadto w postępowaniu karnym. Procedurę eksmisji w tym trybie rozpocząć należy od zawiadomienia policji bądź prokuratury o popełnieniu przestępstwa znęcania się. Następnie należy poczekać, aż osobie oskarżonej organy ścigania postawią zarzut stosowania przemocy domowej, by następnie móc zażądać zastosowania wobec sprawcy środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania lub nakazu opuszczenia wspólnie zajmowanego lokalu mieszkalnego.
Nakaz okresowego opuszczenia mieszkania może następnie zostać orzeczony wobec sprawcy w wyroku karnym, jeżeli sąd uzna, iż dana osoba jest winna popełnienia przestępstwa znęcania się nad rodziną, warto więc być czynnym uczestnikiem takiego procesu i przystąpić do sprawy jako oskarżyciel posiłkowy. Pamiętać należy, iż obowiązek opuszczenia mieszkania jest orzekany wobec sprawcy na określony czas – zgodnie bowiem z treścią Kodeksu karnego, środek ten orzeka się w latach, od roku do lat 10 lat.
Istotne jednak jest, że w przypadku nakazu okresowego opuszczenia lokalu zajmowanego wspólnie z pokrzywdzonym orzeczonego w wyroku karnym, wykonanie tego obowiązku nie jest zależne od tego czy sprawca przemocy ma inne lokum, opuszczenie mieszkania ma nastąpić pomimo braku innego mieszkania.

Orzeczenie eksmisji wobec sprawcy przemocy możliwe jest również w wyroku rozwodowym. Zgodnie z przepisami Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, jeżeli małżonkowie zajmują wspólne mieszkanie, sąd w wyroku rozwodowym orzeka także o sposobie korzystania z tego mieszkania przez czas wspólnego w nim zamieszkiwania rozwiedzionych małżonków. W wypadkach wyjątkowych, gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie, sąd może nakazać jego eksmisję na żądanie drugiego małżonka. Pamiętać jednakże należy, iż w takim przypadku również niezbędne jest wykazanie, że współmałżonek dopuszcza się przemocy, co uzasadniać będzie orzeczenie względem niego eksmisji.

woman-228177_640

Sprawy dotyczące przemocy są trudnymi sprawami, zwłaszcza w kontekście opieszałości organów i przedłużających się postępowań. Warto w tym czasie skorzystać z pomocy profesjonalnego pełnomocnika, który na bieżąco doradzi, co należy robić i w jaki sposób chronić się podczas wzmożonej agresji członka rodziny, którego procedura eksmisyjna dotyczy.

Warto również skorzystać z pomocy psychologicznej.

Najważniejszym jest jednak przestać się bać i zadbać o dobro własne oraz dzieci.

Czytaj więcej

Podział majątku wspólnego po rozwodzie a udziały w spółce z o.o.

Sąd orzekający o podziale majątku małżonków po rozwodzie, wpierw zobligowany jest do ustalenia składu majątku wspólnego rozwiedzionych małżonków. W skład wspólnego majątku wchodzą nie tylko dom/mieszkanie, samochód, wyposażenie domu/mieszkania oraz oszczędności w banku – nabyte po zawarciu związku małżeńskiego.

Zdarza się, iż do wspólnego majątku wchodzi coś jeszcze. Mogą to być udziały w spółce z o.o. Wówczas podział może stać się bardziej skomplikowany.

euro-870757_1280

W kwestii udziałów w spółkach, wchodzących w skład majątku wspólnego wypowiadał się nie raz Sąd Najwyższy. Istotne jest postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 31 stycznia 2013 r., sygn. akt : II CSK 349/2012 o treści:
„Należące do majątku wspólnego udziały w spółce z ograniczona odpowiedzialnością, której wspólnikiem jest tylko jeden z byłych małżonków mogą być podzielone pomiędzy byłych małżonków, a więc także przypaść temu z współuprawnionych, który nie jest wspólnikiem, o ile w umowie spółki nie zawarto przewidzianego w art. 183[1] k.s.h. zastrzeżenia ograniczającego lub wyłączjącego wstąpienie do tej spółki współmałżonka wspólnika”.

W treści uzasadnienia orzeczenia Sąd Najwyższy wskazał, że udziały w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością nabyte przez jedno z małżonków za środki z majątku wspólnego wchodzą do tego majątku. Stanowisko takie akceptowane jest w piśmiennictwie i orzecznictwie (por. w szczególności wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 maja 1999 r. I CKN 1146/97 OSNC 1999/12/209, a także postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 3 grudnia 2009 r. II CSK 273/2009) z zastrzeżeniem, że skutkiem niespójności pomiędzy prawem handlowym a prawem rodzinnym jest zasadnicza trudność pogodzenia wynikającego z umowy spółki statusu wspólnika, przysługującego tylko małżonkowi nabywającemu udziały, z łącznym charakterem majątku małżeńskiego, do którego nabyte udziały wchodzą.
Na potrzeby sprawy o podział majątku wspólnego wystarczające jest jednak stwierdzenie, że należące do majątku wspólnego udziały w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością co do zasady mogą być podzielone pomiędzy byłych małżonków, a więc także przypaść temu z współuprawnionych, który nie był wspólnikiem w spółce.
Przeszkodą do dokonania takiego podziału byłoby jedynie zawarcie w umowie spółki przewidzianego w art. 183[1] k.s.h. zastrzeżenia ograniczającego lub wyłączającego wstąpienie do tej spółki współmałżonka wspólnika w przypadku, gdy udziały są objęte wspólnością majątkową.

Konsekwencją zaliczenia udziałów w spółce z o.o. do majątku wspólnego stron jest też konieczność określenia rzeczywistej wartości tych udziałów, a nie fikcyjnej wielkości przyjmowanej w orzecznictwie jako właściwa droga aktualizowania wartości nakładów z majątku wspólnego na majątek odrębny (osobisty) jednego z małżonków.
Wycena udziałów zwykle jest bardzo skomplikowana. Nie obędzie się bez powołania biegłego, który powinien oprócz innych czynników uwzględnić dobre dla spółki prognozy na przyszłość.
Istotny jest właściwy dobór biegłego. Będzie on bowiem pośrednio wyceniał przedsiębiorstwo, mimo że chodzi o ustalenie wartości składnika majątku wspólnego. Wyliczenia musi poprzedzić analiza, bo to jest również wycena marki przedsiębiorstwa, która może sama w sobie stanowić cenne dobro.
Co postanawia sąd, jeżeli drugi małżonek nie był zaangażowany w działalność spółki, a spółka nie wprowadziła wspomnianych wyżej ograniczeń umownych? Jeżeli np. sprawa dotyczy spółki, którą jeden z małżonków utworzył i nie tylko wykonywał prawa wspólnika, ale był też zaangażowany w jej działalność, to przekazanie udziałów spółki komuś, kto się na tym nie zna, może być ryzykowne. Także z zasady, w takiej sytuacji, sąd powinien orzec o obowiązku spłaty części przysługującej byłemu małżonkowi.

Czytaj więcej

Eksmisja byłego małżonka z mieszkania po rozwodzie

Sąd w wyroku rozwodowym orzeka o korzystaniu z mieszkania przez czas w jakim małżonkowie będą w nim razem zamieszkiwać po rozwodzie. Docelowo jeden z małżonków powinien się wyprowadzić z mieszkania. Co zrobić w sytuacji, gdy były małżonek nie chce opuścić mieszkania, bądź gdy dalsze wspólne zamieszkiwanie byłych małżonków jest uciążliwe a wręcz niemożliwe?

Decyzje odnośnie dalszego zamieszkiwania uzależnione będą od tego, któremu z byłych małżonków przysługuje prawo do mieszkania, bądź czy jest to prawo wspólne obojgu małżonków.

Otóż, jeżeli prawo do mieszkania przysługuje tylko jednemu małżonkowi, gdyż np. małżonek ten zakupił mieszkanie przed zawarciem małżeństwa, otrzymał mieszkanie w spadku bądź darowizną lub tylko on jest najemcą, wówczas po orzeczeniu rozwodu, były małżonek traci uprawnienie do korzystania z mieszkania.
W takim więc przypadku, orzeczenie rozwodu między małżonkami powoduje, że małżonek mający wyłączne prawo do lokalu mieszkalnego może żądać eksmisji byłego współmałżonka.

Należy pamiętać, iż eksmisja może odbyć się jedynie w sposób zgodny z przepisami ustawy o ochronie praw lokatorów, mieszkaniowym zasobie gminy i o zmianie Kodeksu cywilnego. Procedura, która w tym przypadku stwarza możliwość eksmisji byłego małżonka określona jest też w art. 58 § 2 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Stosowana jest w wypadkach wyjątkowych, gdy jeden z małżonków swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie – to właśnie wtedy sąd może nakazać w wyroku rozwodowym jego eksmisję na żądanie drugiego małżonka. Małżonek może więc wytoczyć powództwo o nakazanie przez sąd eksmisji rozwiedzionego małżonka, jeżeli ten swoim rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia dalsze wspólne zamieszkiwanie. Przesłanką warunkującą zatem wystąpienie z powództwem o eksmisję byłego współmałżonka z lokalu jest jego rażąco naganne zachowanie. Wobec czego w sądzie w trakcie postępowania o eksmisję należy przedłożyć odpowiednie dowody, które potwierdzą karygodne zachowanie byłego małżonka.

Pamiętać jednak należy, iż zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 1978 r., sygn. akt: III CZP 30/77, nie jest możliwe orzeczenie eksmisji wtedy, gdy wspólnie zajmowane mieszkanie jest przedmiotem odrębnego majątku małżonka, który miałby być eksmitowany, a więc jeśli nagannie zachowuje się małżonek, który posiada wyłączne prawo do lokalu mieszkalnego, to wówczas były współmałżonek nie może skutecznie żądać eksmisji takiej osoby.

eksmisja

Odmiennie kształtuje się sytuacja byłych już małżonków, którzy posiadają wspólne prawo do mieszkania. W przypadku, gdy byli małżonkowie są jego współwłaścicielami. W takiej sytuacji nie można żądać eksmisji jednego z małżonków, nawet jeżeli zachowuje się on w sposób sprzeczny z przyjętymi normami i swym rażąco nagannym postępowaniem uniemożliwia wspólne zamieszkiwanie.
W takim przypadku, jedynym rozwiązaniem jest przeprowadzenie przez byłych małżonków podziału wspólnego majątku, w wyniku którego prawo do mieszkania zostanie przyznane na wyłączność jednemu z nich, z dokonaniem ewentualnej spłaty na rzecz drugiego małżonka.

Czytaj więcej

Dziecko a rozwód rodziców – aspekt psychologiczny

Rozwód rodziców to bardzo stresująca sytuacja dla dzieci. Często dzieci nie wiedzą, co się dzieje i winą rozejścia się rodziców obciążają siebie. Także w trakcie postępowania rozwodowego, bardzo istotne jest podejście rodziców i zrozumienie względem dzieci. Jeśli rodzice potrafią współpracować ze sobą, mają szansę uchronić dzieci przed skutkami rozwodu. Warto ‚przełamać się’ i starać porozumieć z drugim rodzicem. Należy oddzielić kwestie związane z partnerstwem i rozpadem małżeństwa a kwestie związane z rodzicielstwem.
Doświadczenie rozwodu ma wpływ na dzieci, zarówno jeśli chodzi o skutki krótko jak i długoterminowe. Te pierwsze to reakcja na silny stres i bezpośrednio przeżywaną stratę. Natomiast te drugie to sutek i pogodzenie się z traumą związaną ze stratą.
Dzieci rozwodzących się rodziców mogą w różny sposób demonstrować swe emocje. Wiele zależy od wieku dzieci, poziomu rozwoju emocjonalnego oraz rodzaju wsparcia, które otrzymały/bądź nie otrzymały od rodziców.
Często zdarza się, że rodzice w nerwach i stresie związanym z zakończeniem trwania małżeństwa, zapominają o emocjach dzieci a co za tym idzie, nie przygotowali dzieci na rozstanie. W takiej sytuacji, dzieci nie rozumieją rozwodu, zwłaszcza, gdy w domu nie było jawnych sygnałów, że dzieje się źle. Rodzice nie powiedzieli im o podjętej decyzji, nie przeprowadzili rozmowy o tym, co zaraz nastąpi. Dzieciom, które były świadkami wyprowadzki rodzica z domu, scena ta zapada w pamięć na całe życie i stanowi dotkliwe wspomnienie. Dzieci mogą zamknąć się w sobie i te negatywne emocje przeżywać w samotności, ‚wewnątrz siebie’. Inną reakcją dzieci na rozwód, może być silna agresja skierowana ‚na zewnątrz’.
Dzieci, które początkowo bardzo gwałtownie zareagowały na rozwód potrafiom poradzić sobie z tym doświadczeniem kilka lat później. Potrafią zrozumieć i zaakceptować decyzję rodziców.
Z kolei u części dzieci, które sprawiały wrażenie dobrze radzących sobie z tą sytuacją – ‚zamkniętych w sobie’, może wystąpić reakcja z opóźnieniem. Objawy stresu wydobywają się na jaw z dużą siłą dopiero po wielu latach od rozwodu.

smutne dziecko
Odroczone skutki rozwodu objawiają się przede wszystkim w sferze bliskich związków. Duża część dorosłych z rozbitych rodzin ma trudność w zbudowaniu i prawidłowym przeżywaniu własnych relacji. Część z tych osób nie wierzy w miłość, cierpi na brak zaufania do potencjalnego partnera, jest bardziej wyczulona na punkcie zdrady, podejrzliwa co do partnera.
Wobec powyższego bardzo istotnym jest przygotowanie dzieci przez rodziców na rozstanie i porozumienie się z drugim rodzicem co do istotnych kwestii związanych z dziećmi.
Nie rzadko przecież, w toku postępowania rozwodowego z udziałem dzieci przeprowadzane są czynności, w celu ustalenia kwestii władzy rodzicielskiej oraz kontaktów z dziećmi po rozwodzie. Biegli z Rodzinnego Ośrodka Diagnostyczno-Konsultacyjnego przerowadzają rozmowy z dziećmi. W miejscu zamieszkania dzieci może pojawić się kurator, celem sprawdzenia warunków, w jakich żyją i wychowywują się dzieci. Takie czynności mogą być bardzo setresujące dla dzieci. Starając się zminimalizować negatywne emocje dzieci, rozwodzący się małżonkowie-rodzice powinni odpowiedzialnie podejść do spraw związanych z rodzicielstwem.

Czytaj więcej

„Nie chcę być świadkiem na sprawie rozwodowej swoich sąsiadów”

Każda osoba wezwana przez sąd w charakterze świadka ma obowiązek stawić się w miejscu i czasie oznaczonym w wezwaniu. To sąd decyduje o tym, czy w danej sprawie jest konieczne przesłuchanie świadka. Nawet wówczas, gdy samemu świadkowi wydaje się, że nie ma w sprawie nic do powiedzenia, a nawet nie zna stron, to i tak jest zobowiązany stawić się przed sądem i odpowiedzieć na zadane mu pytania.

Świadkowie mogą zeznawać na różne okoliczności. Przykładowo zdradzana żona może powołać na świadka swoją sąsiadkę, żeby potwierdziła, że mąż często nocował poza domem i widziany był z kochanką. Sytuacja może być również taka, że świadek zostanie powołany dla wykazania, że mąż jest dobrym ojcem i dba o rodzinę.

Jeszcze raz podkreślam, że wezwani świadkowie mają obowiązek stawienia się w sądzie. Świadka, który powyższego obowiązku nie wywiązuje, a swojej nieobecności nie usprawiedliwił, sąd skaże na grzywnę, po czym wezwie go ponownie. Sąd w razie ponownego niestawiennictwa świadka może zarządzić jego przymusowe sprowadzenie przez Policję.

Ustawodawca przewidział dla świadka możliwość uzyskania zwrotu wydatków związanych ze stawiennictwem na rozprawie oraz wynagrodzenia, jeżeli wskutek stawiennictwa utracił zarobek. W tym celu należy złożyć stosowny wniosek.

Od powyższej zasady istnieje wyjątek, kiedy to osoby powołane na świadka mogą odmówić zeznań w sądzie. Zgodnie z art. 261 k.p.c. prawo do odmowy zeznań w procesie cywilnym przysługuje jedynie małżonkom stron, ich wstępnym, zstępnym i rodzeństwu oraz powinowatych w tej samej linii lub stopniu, jak również osób pozostających ze stronami w stosunku przysposobienia. Dodatkowo świadek może odmówić odpowiedzi na zadane mu pytanie, jeżeli zeznanie mogłoby narazić jego lub jego bliskich na odpowiedzialność karną, hańbę lub dotkliwą i bezpośrednią szkodę majątkową albo jeżeli zeznanie miałoby być połączone z pogwałceniem istotnej tajemnicy zawodowej. Jednak w celu skorzystania z powyżej przedstawionych możliwości świadek musi stawić się w sądzie i oświadczyć, że korzysta z przysługujących mu uprawnień.

Czytaj więcej